W nocy z soboty na niedzielę, 28 na 29 marca, zmieniamy czas z zimowego na letni, przez co pośpimy o godzinę krócej, ale za to popołudnia będą dłuższe i jaśniejsze. Wskazówki zegarów trzeba przesunąć z godziny 2:00 na 3:00. Do czasu zimowego wrócimy w nocy z 24 na 25 października.
Na czas letni przechodzi się w ostatnią niedzielę marca, a do czasu zimowego powraca się w ostatnią niedzielę października. Takie zasady obowiązują w całej Unii Europejskiej, a reguluje je wydawany co pięć lat komunikat Komisji Europejskiej. Wprowadza on wspólną we wszystkich państwach członkowskich datę i czas rozpoczęcia oraz zakończenia okresu stosowania czasu letniego. Ponadto w Polsce zmianę czasu reguluje też rozporządzenia prezesa Rady Ministrów. Rozporządzenie w sprawie wprowadzenia i odwołania czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2022-2026 przyjęto w 2022 r.
W Polsce zmiany czasu wprowadzono na stałe w 1977 r., co było podyktowane kryzysem energetycznym. Decyzję motywowano korzyściami płynącymi ze zmniejszenia zużycia prądu i większym wykorzystaniem światła dziennego.
Są zwolennicy i przeciwnicy
Zmiana czasu ma swoich zwolenników i przeciwników, a od wielu lat toczy się dyskusja na temat jej zasadności w Unii Europejskiej, w tym wpływie na organizm. W roku 2018 Unia Europejska przeprowadziła internetową ankietę, w której zdecydowana większość ankietowanych opowiedziała się za zaprzestaniem zmian czasu. Według konsultacji przeprowadzonych przez Komisję Europejską, 84 proc. Europejczyków chciałoby zniesienia zmian czasu. Zebrano wówczas 4,6 mln odpowiedzi – najwięcej w historii.
W marcu 2019 r. Parlament Europejski zatwierdził plan zniesienia zmiany czasu w państwach unijnych od 2021 roku, jednak Rada Unii Europejskiej opóźnia dalsze działania w tej sprawie. Komisja Europejska w 2021 roku wezwała wszystkie kraje członkowskie UE do przygotowania „przepisów prawnych, na podstawie których będą kontynuowane dotychczasowe ustalenia związane ze zmianami czasu”.
Polacy nie chcą zmian czasu
Natomiast badanie CBOS przeprowadzone w marcu 2019 r. wskazało, że 78,3 proc. Polaków jest zwolennikami rezygnacji z dokonywanej dwa razy w roku zmiany czasu. Tylko 14,2 proc. respondentów jest za utrzymaniem dotychczasowego rozwiązania. Ponadto zdecydowana część Polaków, bo prawie trzy czwarte (74 proc.) wolałaby zastosować tylko jeden czas – czas letni środkowoeuropejski.
Liczne badania naukowe oraz wola Europejczyków sprawiła, że Komisja Europejska we wrześniu 2018 roku zaproponowała rezygnację z dwukrotnych zmian czasu. Pandemia COVID-10 przerwała jednak prace nad projektem, a w 2021 r. KE zaleciła państwom członkowskim kontynuowanie obecnych regulacji dotyczących zmian czasu do 2026 r.
Zmiany czasu w prawie 70 państwach
Rozróżnienie na czas zimowy i letni stosuje się w blisko 70 krajach na całym świecie. W Europie nie dotyczy to jedynie Islandii, Turcji, Armenii, Gruzji, Azerbejdżanu, Kazachstanu, a także Białorusi i Rosji, która na stałe na czas zimowy przeszła w 2014 roku.
Zmiana czasu początkowo miała służyć oszczędzaniu energii elektrycznej. Obecnie coraz częściej zwraca się uwagę na fakt, że ten zabieg bywa uciążliwy dla naszego organizmu.






