Wejherowscy policjanci ruszyli na pomoc mieszance powiatu, której auto odmówiło posłuszeństwa na parkingu przed komendą. Wspólnymi siłami udało się uruchomić pojazd. – Policyjne hasło „Pomagamy i chronimy” jest nie tylko sloganem, ale codzienną praktyką oraz realną pomocą dla drugiego człowieka – zapewniają mundurowi.
Mieszkanka powiatu wejherowskiego, po złożeniu zawiadomienia o wykroczeniu, zauważyła na policyjnym parkingu policjantkę i szybko do niej podeszła. Zaniepokojona poinformowała, że ma problem z uruchomieniem swojego starszego samochodu i podejrzewa, że przyczyną może być akumulator. Policjantka natychmiast odpowiedziała, że sprawdzi, czy ktoś z policyjnego warsztatu mógłby zobaczyć co się stało i pomóc.
– Do pomocy przyszedł pracownik cywilny z akumulatorem i klemami – informuje asp. sztab. Anetta Potrykus, oficer prasowy wejherowskiej policji. – Po sprawdzeniu okazało się jednak, że to nie akumulator był problemem. Pracownik cywilny zasugerował, że jedynym rozwiązaniem może być pchnięcie pojazdu, aby go uruchomić, bo jest problem z rozrusznikiem.
Policjantka pobiegła do komendy, aby zawołać kolegów do pomocy. Funkcjonariusze szybko i chętnie odpowiedzieli na wezwanie. Wspólnymi siłami pchnęli i rozpędzili pojazd, co pozwoliło na uruchomienie silnika. Dzięki tej skutecznej interwencji, kobieta mogła odjechać do domu.
– Szybka reakcja, empatia i zaangażowanie policjantów sprawiły, że mieszkanka uniknęła stresu i problemów związanych z unieruchomionym pojazdem. To kolejny dowód na to, że policjanci – niezależnie od wykonywanych obowiązków – zawsze starają się okazać wsparcie osobom, które potrzebują pomocy – mówi asp. sztab. Anetta Potrykus.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Wejherowie









